Cóż, chyba należy spojrzeć prawdzie w oczy. Strona umarła albo znalazła się w stanie głębokiej katatonii. Wszystkich zainteresowanych czytaniem moich wypocin zapraszam na bloga

Witam serdecznie wszystkich, którzy tu trafili, czy to celowo, czy też przypadkiem!

Mam zamiar umieszczać tu przeróżne przejawy mojej twórczości literackiej. Na razie będą to teksty, które powstały jakiś czas temu, wyleżały, co swoje w szufladzie, okrzepły i moim zdaniem nadają się już do czytania.

Jednocześnie ze stroną uruchamiam blog On a Storyteller’s Night, więc wszystkich, którzy preferują blogową formę aktywności w Internecie zapraszam do odwiedzenia wspomnianej strony. Na razie zakładam, że na blogu i na stronie będą pojawiały się te same teksty, lecz nie wykluczam, że w przyszłości zawartości obydwu serwisów mogą zacząć się od siebie różnić.

Zdecydowałam się na taki ruch z dwóch powodów. Po pierwsze chciałam stworzyć stronę o określonym wyglądzie, a na żadnym z serwisów blogowych nie udało mi się uzyskać zadowalającego efektu (nie wykluczam, że zawiniła moja niewiedza i niewyuczalność).

Po drugie nie ukrywam, że chciałabym dotrzeć ze swoimi tekstami do szerszego grona czytelników, a zdaję sobie sprawę, że sama raczej nie wypozycjonuję strony tak, by stało się to możliwe. Natomiast serwisy blogowe cieszą się szczególnymi łaskami wyszukiwarek, więc grzechem byłoby z tego faktu nie skorzystać. Poza tym blogi dają zaawansowane możliwości utrzymywania kontaktu z czytelnikami, której to funkcji moja strona nigdy nie będzie miała, bo po prostu jestem zbyt leniwa, by zaprogramować odpowiednie narzędzia, czy też poszukać ich w internecie.

Słowem, zdecydowałam się prowadzić dwa niezależne, choć na razie w pełni zbieżne serwisy na zasadzie „co kto lubi”. Miłośników własnych stron internetowych witam tu, a zwolenników blogów zapraszam na WordPress.

Storyteller

...© Storyteller...
Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : piekne.zycie, jacokrol, wczasygrzybowo, variations, etorrent
Dziel sie multimediami na Patrz.pl